Hej:)
Jeśli tu jesteś to mogą być dwa powody:
1) Jesteś rodzicem, którego dziecko ma jakieś opóźnienie rozwojowe i szukasz pomocy
2) Jesteś terapeutą i szukasz wskazówek jak pracować z dzieckiem.
Jeśli jesteś z innego to mam nadzieję, że zaciekawi Cię to co mam do przekazania i okaże się pomocne.
Skoro tu jesteś to chcesz wiedzieć kim jestem i dlaczego piszę o "tym" wszystkim.
Jestem mamą Stasia i Basi. Staś i Basia są jak Ogień i Woda. Basia rozwija się rewelacyjnie. W chwili obecnej ma 11 lat, chodzi do szkoły w Irlandii, gdzie uczy się w języku angielskim, a dodatkowo ma lekcje irlandzkiego i niemieckiego. Żeby było ciekawiej, w wolnej chwili korzysta z różnych aplikacji i szlifuje hiszpański :p Żeby było ciekawiej to trenuje akrobatykę. Tak... robi salta w powietrzu.
Staś jej młodszy brat ma 5 lat i Autyzm. Nie mówi nic w żadnym języku. Jak miał 6 miesięcy, ledwo podnosił główkę. Pierwsze kroki postawił jak miał 22 miesiące, czyli na krótko przed 2 urodzinami. Niedawno nauczył się schodzić krokiem naprzemiennym ze schodów. Ma za sobą kilkanaście pobytów w szpitalach, różnorodne badania, diety i suplementacje, setki godzin rehabilitacji i terapii.
Czy to jest o mnie? Niby nie ale dzięki dzieciom i wyborom podyktowanym dobrem i rozwojem dzieci jestem logopedą, pedagogiem, terapeutą... Pisząc prace magisterską dedykowałam ją córce i zainspirowana jej rozwojem zatytułowałam ją "Wczesne wspomaganie rozwoju dziecka od 0 do 3 lat". Moja praca była pisana na podstawie doświadczeń z Basią i wtedy nawet nikt nie słyszał o WWR dla dzieci z opóźnieniami i zaburzeniami. Trochę się zdziwiłam kiedy po kilku latach miałam iść z synem na zajęcia WWR...
Jak zaczęły się problemy rozwojowe Stasia, postanowiłam dowiedzieć się jak najwięcej o tym jak wspomóc rozwój Stasia, głównie mowy. Ukończyłam logopedię, terapię ręki, kursy z Sensoplastyki i Logorytmiki. Czy Stasiu zaczął mówić? Jeszcze nie ale wiem, że jeszcze nie znalazłam sposobu na to żeby mu pomóc, żeby go zmotywować i otworzyć na świat.
Ale przerobiłam kilka sposobów i rodzajów terapii. Jak się przeprowadzałam to wydałam lub sprzedałam tyle książek jakbym pisała prace doktorską z macierzyństwa. Nie ja jedyna, wiem. I wiem, że dla matki zawsze znajdzie się coś co chciałaby się dowiedzieć dla dobra swojego dziecka. By pomóc, wspomóc, uzdrowić czy sprawić radość. Chciałabym się z Wami podzielić swoim doświadczeniem i wiedzą. Mam nadzieję, że będzie przydatna.
Kasia :)
